Na straganie

    Na straganie w dzień targowy
    Takie słyszy się rozmowy:

    "Może pan się o mnie oprze,
    Pan tak więdnie, panie koprze."

    "Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
    Leżę tutaj już od wtorku!"

    Rzecze na to kalarepka:
    "Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

    Groch po brzuszku rzepę klepie:
    "Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

    "Dzięki, dzięki, panie grochu,
    Jakoś żyje się po trochu.

    Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
    Blada, chuda, spać nie może."

    "A to feler" -
    Westchnął seler.

    Burak stroni od cebuli,
    A cebula doń się czuli:

    "Mój Buraku, mój czerwony,
    Czybyś nie chciał takiej żony?"

    Burak tylko nos zatyka:
    "Niech no pani prędzej zmyka,

    Ja chcę żonę mieć buraczą,
    Bo przy pani wszyscy płaczą."

    "A to feler" -
    Westchnął seler.

    Naraz słychać głos fasoli:
    "Gdzie się pani tu gramoli?!"

    "Nie bądź dla mnie taka wielka" -
    Odpowiada jej brukselka.

    "Widzieliście, jaka krewka!" -
    Zaperzyła się marchewka.

    "Niech rozsądzi nas kapusta!"
    "Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

    A kapusta rzecze smutnie:
    "Moi drodzy, po co kłótnie,

    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!"

    "A to feler" -
    Westchnął seler.

    © 2018 Przedszkole 12. All Rights Reserved.

    Please publish modules in offcanvas position.